„Proszę pani, szkoła jest fajna!” – to jedno z tych zdań, które nauczyciel chciałby usłyszeć częściej niż niejeden pochwalny komentarz. Właśnie takie słowa, rozmowy, uśmiechy i wspólne działania były ważną częścią dwóch pierwszych dni nauki w naszej szkole.
3 i 4 września odbyły się Dni Relacji i Budowania Klimatu Szkoły. Na dwa dni nieco inaczej ustawiliśmy szkolną codzienność. Zamiast tradycyjnych lekcji był czas na rozmowę, integrację, aktywność, wspólne działanie i zastanowienie się nad tym, jak chcemy się w naszej szkole czuć i jak chcemy być traktowani.
Bo szkoła to przecież nie tylko lekcje, sprawdziany, oceny i realizacja kolejnych tematów. Szkołę tworzą przede wszystkim ludzie – uczniowie, nauczyciele, pracownicy i rodzice. To od naszych codziennych relacji zależy, czy będzie ona miejscem, do którego przychodzi się tylko dlatego, że trzeba, czy też miejscem, w którym można czuć się bezpiecznie, swobodnie i po prostu dobrze.
Podczas spotkań z wychowawcami uczniowie rozmawiali między innymi o bezpieczeństwie, szacunku i akceptacji, relacjach rówieśniczych, aktywności fizycznej, zdrowym stylu życia czy higienie cyfrowej. Był też czas na rozmowę o sprawach bardzo bliskich uczniom – ocenianiu, zachowaniu, frekwencji, aktywności i przede wszystkim sprawczości, czyli przekonaniu, że ich głos naprawdę może mieć znaczenie.
Szczególne miejsce w tych dniach zajęły rozmowy dyrekcji z uczniami. W starszych klasach nie chodziło o kolejną prezentację czy wykład. Chodziło o spotkanie i prawdziwą rozmowę. O to, by uczniowie mogli powiedzieć, co im się podoba, co chcieliby zmienić, czego potrzebują i jak wyobrażają sobie szkołę, w której sami chcieliby się uczyć.
Nie wszystkie odpowiedzi były oczywiste. Nie na każde pytanie pojawiały się od razu gotowe rozwiązania. I właśnie dlatego te rozmowy były potrzebne. Budowanie dobrej szkoły nie odbywa się przecież w jeden dzień. To proces, który zaczyna się od słuchania siebie nawzajem.
Nie zabrakło również ruchu i wspólnej zabawy. Zajęcia sportowe pozwoliły uczniom oderwać się od codziennego szkolnego rytmu, pobyć razem i przekonać się, że aktywność fizyczna może być nie tylko obowiązkiem, ale również okazją do dobrej zabawy i budowania relacji.
W młodszych klasach ważnym elementem spotkań była natomiast rozmowa o integracji, różnorodności i odmiennych potrzebach ludzi, w tym osób z niepełnosprawnościami. To właśnie od najmłodszych lat uczymy się, że każdy człowiek jest inny, ale każdy zasługuje na szacunek, uwagę i akceptację.
Dwa dni to oczywiście niewiele. Nie da się w ciągu kilkunastu godzin zbudować idealnych relacji ani rozwiązać wszystkich problemów. Można jednak zrobić coś bardzo ważnego – zatrzymać się na chwilę i przypomnieć sobie, że za każdym uczniowskim zachowaniem, każdym sukcesem i każdą trudnością stoi konkretny człowiek.
Dlatego Dni Relacji nie były wydarzeniem, które zakończyło się wraz z ostatnim piątkowym spotkaniem. To raczej początek czegoś, co powinno towarzyszyć nam przez cały rok szkolny.
Bo dobry klimat szkoły nie powstaje dzięki jednemu projektowi, jednej akcji czy dwóm wyjątkowym dniom. Budujemy go codziennie – słowem, którym zwracamy się do drugiego człowieka, sposobem, w jaki rozwiązujemy konflikt, gotowością do pomocy, umiejętnością słuchania i tym, czy potrafimy zauważyć obok siebie kogoś, kto akurat tego potrzebuje.
Dziękujemy wszystkim uczniom i nauczycielom za wspólnie spędzony czas, za rozmowy, pomysły, zaangażowanie i uśmiechy.
A skoro padło już zdanie: „Proszę pani, szkoła jest fajna!”, to zróbmy wszystko, żeby za kilka miesięcy można było powiedzieć je jeszcze raz – nie tylko po wyjątkowych dniach, ale po prostu po zwyczajnym dniu w naszej szkole.
T.Sz.
