Wtorkowy poranek, 26 maja, przywitał nas pogodą nieco inną niż słoneczny i ciepły poniedziałek. Choć od rana towarzyszył nam większy wiatr i mniej słońca, w powietrzu wciąż czuć było prawdziwie majową atmosferę.
I to właśnie Dzień Rodziny był głównym bohaterem dzisiejszego dnia w naszym przedszkolu. Od samego rana trwały ostatnie przygotowania do tego wyjątkowego wydarzenia.
W uroczystości uczestniczyły trzy grupy przedszkolne oraz dwie grupy klas zerowych. Już same przygotowania pokazywały, jak wiele pracy i serca, dzieci oraz wychowawcy wkładają w ten wyjątkowy dzień.
Na szkolnym terenie od rana można było zauważyć ostatnie przygotowania do uroczystości. Pojawiały się dekoracje, ustawiano stoły i miejsca dla uczestników, a wszystko powoli nabierało rodzinnego charakteru.
Jak przystało na prawdziwy Dzień Rodziny, przed szkołą można było zauważyć dziesiątki oczekujących rodziców. Tym razem nie zabrakło również tatusiów, którzy licznie pojawili się, by wspólnie z dziećmi przeżywać ten wyjątkowy dzień.
Jako pierwsza wystąpiła najmłodsza z grup przedszkolnych, prezentując układ taneczny do piosenki „Dziękuję Ci Mamo, dziękuję Ci Tato”. Grupa druga zaprezentowała pełen energii występ do piosenki „Mój tata wymiata”, który wywołał wiele uśmiechów i entuzjastycznych reakcji wśród zgromadzonych rodziców. Mali artyści z ogromnym zaangażowaniem pokazali, jak ważną i wyjątkową rolę w ich życiu odgrywają tatusiowie. Grupa trzecia zaprezentowała wzruszający występ do piosenki „Dla mamy i taty”. Najstarsza grupa zaprezentowała program artystyczny pod tytułem „Mamo, Tato, coś Ci dam”. Mali artyści z dużym zaangażowaniem i radością wystąpili przed swoimi najbliższymi, wywołując wiele uśmiechów i wzruszeń wśród zgromadzonej publiczności.
Po zakończeniu występów oraz wręczeniu rodzicom kwiatów przyszedł czas na wspólne świętowanie podczas rodzinnego pikniku na trawie. Szkolny teren szybko wypełnił się rozmowami, śmiechem dzieci i rodzinną atmosferą. Na kocach i przy przygotowanych stołach rodzice, dzieci oraz wychowawcy mogli wspólnie spędzić czas, porozmawiać i po prostu pobyć razem z dala od codziennego pośpiechu.
Patrząc z góry na szkolny plac, można było odnieść wrażenie, że na kilka godzin zamienił się on w małe rodzinne miasteczko. Koce rozłożone na trawie, rozmowy prowadzone w cieniu drzew, dzieci biegające między dmuchańcami i rodzice odpoczywający po części artystycznej stworzyli atmosferę, której naprawdę trudno było nie polubić.
Kolorowe dmuchańce bardzo szybko stały się centrum dziecięcej uwagi, a przy każdej atrakcji niemal od razu ustawiły się kolejki najmłodszych uczestników wydarzenia. Jedni wybierali wysokie zjeżdżalnie, inni dmuchane tory przeszkód, ale jedno było pewne — energii i uśmiechów tego dnia zdecydowanie nie brakowało.
Pojawił się nawet pomysł, aby dmuchańce przyjechały dopiero po zakończeniu części artystycznej — wszystko po to, by dzieci mogły w pełni skupić się na występach. Ostatecznie jednak wygrały względy organizacyjne i kolorowe atrakcje pojawiły się na szkolnym placu znacznie wcześniej, skutecznie przyciągając spojrzenia najmłodszych uczestników wydarzenia.
Pojawił się również wielki miś, który bardzo szybko zdobył sympatię najmłodszych uczestników wydarzenia. Dzieci chętnie podchodziły do wspólnych zdjęć, przytulasów i krótkich „spotkań” z pluszowym gościem. Dla dzieci była to jednocześnie zabawa, ogromna ciekawość i spontaniczna próba „sprawdzenia”, co właściwie potrafi taki pluszowy gość. Jedni chcieli go dotknąć, inni przytulić, a jeszcze inni sprawdzić, czy naprawdę jest taki duży i miękki, jak wyglądał z daleka. Momentami wokół misia robiło się naprawdę tłoczno, dlatego osoba ukryta w kostiumie musiała mieć oczy dookoła głowy i sporą dawkę refleksu. Wszystko jednak odbywało się w atmosferze dobrej zabawy i dziecięcej radości.
A wszystko wskazywało na to, że najlepsza zabawa dopiero się rozkręca. Jeszcze przed południem szkolny plac wciąż tętnił życiem, a dzieci nadal miały niespożyte pokłady energii. Dmuchane atrakcje nie zwalniały tempa, koce na trawie wciąż były pełne rodzinnych rozmów, a najmłodsi uczestnicy wydarzenia najwyraźniej wcale nie myśleli jeszcze o końcu wspólnego świętowania.
I oto on — cichy bohater całego wydarzenia. Niepozornie stojący z boku, ale odpowiedzialny prawdopodobnie za największą atrakcję całego festynu, czyli dmuchańce. Agregat prądotwórczy przez cały czas pozostawał pod kontrolą, dzięki czemu dzieci mogły bez przeszkód korzystać z kolorowych atrakcji. Przy organizacji wydarzenia zdecydowano się tym razem skorzystać z zewnętrznego źródła zasilania, mając świadomość, że szkolna instalacja elektryczna nie była projektowana pod tak duże chwilowe obciążenie. Dzięki temu wszystko przebiegało sprawnie, a kwestia zasilania została dopięta na ostatni guzik.
Bo właśnie o to w Dniu Rodziny chodzi najbardziej — o wspólnie spędzony czas, obecność najbliższych i chwile, które zostają w pamięci na długo po zakończeniu festynu.
Na zakończenie składamy serdeczne podziękowania wszystkim osobom zaangażowanym w organizację tegorocznego Dnia Rodziny. Szczególne słowa uznania kierujemy do pań wychowawczyń grup przedszkolnych i klas zerowych za ogrom pracy, przygotowanie występów oraz stworzenie wyjątkowej atmosfery tego dnia. Dziękujemy również paniom asystentkom, pracownikom obsługi oraz panu konserwatorowi za pomoc organizacyjną, przygotowanie terenu i czuwanie nad sprawnym przebiegiem całego wydarzenia.
Wyrazy wdzięczności kierujemy także do rodziców za obecność, wspólne świętowanie oraz stworzenie ciepłej, rodzinnej atmosfery, dzięki której ten dzień miał tak wyjątkowy charakter.
Organizacja wydarzenia wymagała również wielu działań organizacyjnych i technicznych, które na co dzień pozostają niewidoczne dla uczestników, ale mają ogromny wpływ na sprawny przebieg całego dnia. To właśnie dzięki wspólnemu zaangażowaniu wielu osób możliwe było stworzenie wydarzenia pełnego radości, uśmiechu i rodzinnego ciepła.
I chyba trudno było o lepszy sposób na spędzenie tegorocznego Dnia Rodziny i Dnia Matki niż wspólnie — na szkolnym placu, wśród dziecięcego śmiechu, muzyki i rodzinnej atmosfery.
